łysienie

Dobór kształtu fryzury

Dobór kształtu fryzury to najważniejszy element zabiegu mikropigmentacji skóry głowy. Wiele klinik specjalizujących się w tym zabiegu wykonuje w programie komputerowym symulację efektu jaki można uzyskać - jak klient będzie wyglądał po wykonaniu procedury mikropigmentacji skóry głowy. Wystarczy przesłać dobrej jakości zdjęcie, na którym głowa jest ogolona by specjalista naszkicował na zdjęciu kształt linii frontalnej i uzupełnił całość fryzury odpowiednim kolorem. Taka symulacja niesie za sobą jednak pewne ryzyko. Zdajemy się całkowicie na wizję specjalisty, a przecież nasze oczekiwania mogą być zgoła inne zarówno pod kątem natężenia kolorystycznego „namalowanych” włosów jak i samego kształtu zaproponowanej fryzury.

Nie każdy klient chce powrócić do linii włosów jaką nosił w młodości. Z naszego doświadczenia wynika, że większość dojrzalszych klientów w przedziale wiekowym 40-50 lat chce pozostać przy delikatnych zakolach. Są mniej lub bardziej przyzwyczajeni do faktu, że nie mają na głowie włosów i obawiają się, że zaznaczenie niskiej linii czoła spowoduje zbyt dużą zmianę i ciężko będzie im się przyzwyczaić do nowego odbicia w lustrze, co więcej taka zmiana będzie zauważona przez otoczenie. Część naszych klientów – najczęściej dotyczy to mężczyzn po 50tce życzy sobie nawet głębsze zakola. Są i tacy, którzy  chcą uzupełnić jedynie tył głowy. To młodsi klienci najczęściej decydują się na niską linię frontalną. Pamiętają dobrze kształt swojej naturalnej fryzury z czasów kiedy mieli jeszcze na głowie włosy i chcą go wiernie odtworzyć.

Nie można jednak szufladkować oczekiwań klientów uzależniając ich tylko od wieku, bo zdarza się, że młody 20letni chłopak chce jednak zachować lekkie zakola by nikt nie zorientował się, że wykonał sobie taki zabieg. Zdarzają się też panowie po 60-tce, którzy oczekują niskiej linii frontalnej i nie przychodzi im nawet do głowy jej podwyższenie.

Wysokość linii frontalnej to jeden element. Jeśli już go uzgodnimy z klientem pozostaje nam dobór odpowiedniego kształtu linii, a ten dobieramy zawsze indywidualnie do oczekiwań naszych klientów oraz kształtu głowy. Każda głowa jest przecież inna. Niektórzy klienci mają okrągłą czaszkę, inni bardziej trójkątną, jeszcze inni nieco kwadratową. Niezwykle ważne są również proporcje i kształt twarzy. Część klientów ma naturalnie wysokie, a część niskie czoło. 
Jak najprościej sprawdzić gdzie znajdowała się kiedyś naturalna linia włosów? 

Pomocne może być zdjęcie klienta z czasów kiedy jeszcze nie był łysy. Jeśli nie ma takiej możliwości wystarczy poprosić klienta by uniósł brwi – dokładnie wtedy widać moment do którego marszczy się czoło. Kształt linii frontalnej przy uniesionych brwiach zaznacza się niemal sam. Dodatkowo należy pamiętać, że twarz podzielić można w pionie na trzy mniej więcej równe strefy: od brody do nosa, wysokość samego nosa oraz wysokość czoła. Czoło – odległość od nosa do linii frontalnej - może być nieco większa niż pozostałe 2 strefy, jeśli po narysowaniu linii czoło będzie niższe całość fryzury wydawać się może zbyt ciężka, wręcz przytłaczająca, zabierze zbyt dużo twarzy i wyokrągli ją.

Kształt fryzury ma więc olbrzymie znaczenie dla ogólnego wyglądu i należy szukać jak najbardziej naturalnego dla danej twarzy rozwiązania. Fryzura ma wyglądać lekko i nie przykuwać nadmiernej uwagi.

Ustalając kształt linii frontalnej dobrze jest mieć na uwadze, że staramy się równoważyć kształty i tak dla okrągłej głowy i dosyć pulchnej twarzy nie zaproponujemy niskiej, okrągłej linii frontalnej, która przykładowo bardzo dobrze sprawdzi się u klientów z pociągłą twarzą i kwadratową żuchwą. Zamiast tego zaproponować możemy trójkątną linię z zaznaczeniem delikatnego „dziubka” na jej środku. W przypadku trójkątnego czubka głowy świetnie sprawdzić się może delikatnie kanciasta linia. Im wyższa jest linia frontalna tym głębsze muszą być zakola. Przy głębszych zakolach do tyłu cofają się również boki fryzury. Trzeba o tym pamiętać jeśli chcemy by fryzura prezentowała się naturalnie i nie przeczyła temu jak przebiega proces łysienia.

Jak można się do tego odnieść? Obserwując jak łysieją mężczyźni, ale też zapoznając się z powszechnie obowiązującą skalą Norwood obrazującą proces łysienia. Tam bardzo dobrze widać powyższe zależności. Ktoś mógłby spytać, po co analizować jak przebiega proces łysienia i robić pigmentację, która pozostawia głębsze zakola? Przecież zabieg ma zlikwidować problem łysienia. Kluczowe są jednak oczekiwania naszych klientów i to od nich właśnie należy rozpocząć rozważania nad kształtem fryzury.

Najczęściej klienci zdają się na nasze doświadczenie. Są też i tacy, którzy mają ściśle sprecyzowane oczekiwania i zanim pojawią się na konsultacji, rysują w domu kształt, w którym poczują się dobrze i trafiają do nas z gotową propozycją. Staramy się spełniać oczekiwania naszych klientów pamiętając jednak, że nie wszystkie możemy spełnić. Jeśli klienci oczekują zbyt ciemnej czy nienaturalnie zaznaczonej linii musimy pokazać alternatywne rozwiązanie i starać się przekonać klientów, że mogą wyglądać nieco lepiej w formie, którą im zaproponujemy bazując na naszej wiedzy i doświadczeniu. Dobrym sposobem jest naszkicowanie połowy linii frontalnej wedle oczekiwań klienta, a drugą połowę wedle naszego spojrzenia i wyczucia estetyki. Dużo łatwiej się dyskutuje kiedy można porównać dwie propozycje. Często dochodzimy wtedy do wspólnego rozwiązania, które satysfakcjonuje obie strony.

Wróćmy jeszcze na chwilę do programu komputerowego i możliwości symulacji efektów zabiegu. Kiedyś korzystaliśmy z takiego rozwiązania, ale kiedy po wysłaniu takiego zmienionego zdjęcia telefonowaliśmy do naszych klientów okazywało się, że byli nieco wystraszeni zaproponowaną przez nas zmianą. Dlatego właśnie odeszliśmy od takiej formy konsultacji i staramy się taką symulację przeprowadzać na żywo w naszej klinice. Jak?

Po pierwsze analizujemy oczekiwania naszych klientów. Następnie szkicujemy kształt linii frontalnej czarną kredką i wypełniamy kolorem całą pustą przestrzeń na głowie. Kolejnym krokiem jest roztarcie kredki w taki sposób by stworzyła na głowie delikatny cień dostosowany natężeniem do koloru naturalnych włosów i mocno rozcieramy linię frontalną. Roztarta w taki sposób kredka tworzy na powierzchni głowy cień i wchodzi w pory skóry, co daje złudzenie ciemniejszych mikro kropeczek. Klient staje przed lustrem i może ocenić czy czuje się dobrze z kształtem nowej fryzury. Na tym etapie możemy zmienić kształt linii, narysować ją nieco niżej lub wyżej, popracować nad kształtem zakoli itp. Często również łączymy w specjalnej aplikacji zdjęcie wykonane przed i po rysunku by klient mógł zobaczyć zmianę. Taki rysunek wygląda bardzo naturalnie i jeśli klienci potrzebują czasu na podjęcie decyzji mogą z nim spokojnie pojechać do domu, skonsultować się z bliskimi. Jeśli wieczorem umyją głowę, popatrzą w lustro i ocenią, że brakuje im tej „fryzury” to jest to najlepszy powód do podjęcia decyzji dotyczącej zabiegu na TAK.

Po naszej stronie leży natomiast doradzenie klientowi, który się waha by nie spieszył się z decyzją i podjął ją świadomie. Panowie muszą być przekonani, że będą czuli się dobrze w nowej odsłonie. Hołdujemy zasadzie, że dołożyć jest zawsze łatwiej niż odjąć. Dlatego właśnie podczas pierwszej sesji proponujemy by linia frontalna była nieco wyższa. Klienci czują się wtedy bezpieczniej. Kiedy trafiają do nas po czterech tygodniach na drugi zabieg są zdziwieni, że nikt z ich otoczenia nie zauważył zmiany i już bez obaw decydują się na obniżenie linii i przyciemnienie całej fryzury.

Klienci, którzy trafiają do nas na zabieg mikropigmentacji skóry głowy są zazwyczaj bardzo dobrze zorientowani w tym temacie. Przed wizytą przeglądają fora internetowe, opinie, filmy na youtube, artykuły i różne strony firm, które świadczą usługi mikropigmentacji. Bardzo często powołują się na zdjęcia mocno zapigmentowanych głów - obawiają się, że efekt będzie przerysowany. Zaznaczają, że nie chcą mocno zaznaczonej fryzury - zapisują sobie takie fotografie w telefonie. Wiedzą, czego napewno nie chcą.

Odpowiednia technika pozwala na dopasowanie efektów indywidualnie do potrzeb klientów. Najważniejsze, by po zabiegu czuli się ze sobą poprostu dobrze. 
Jedni chcą by fryzura była mocno zaznaczona, nie zależy im na opinii osób, które zauważą tę zmianę. Innym znów zależy na maksymalnie naturalnym i jasnym efekcie. Ktoś mógłby powiedzieć - niewiele widać, po co więc wykonywać delikatne pigmentacje? Ta z pozoru niewielka zmiana jest jednak dla klientów w zupełności wystarczająca. Pamiętajmy, że najważniejsze są oczekiwania klientów, nie nasza wizja. My jako specjaliści możemy jedynie służyć radą.
 


Dodaj komentarz

Filtered HTML

  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Plain text

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
CAPTCHA
Wpisz kod z obrazka aby potwierdzić, że nie jesteś robotem
Image CAPTCHA
Wprowadź znaki znajdujące się na obrazku